Transporty żywych koni na rzeź są smutną rzeczywistością współczesnego świata. Konie, których ze względów kulturowych nie jada się w krajach takich jak Polska, Litwa, Wielka Brytania, Hiszpania czy Rumunia, sprzedaje się na rzeź do krajów o wysokiej konsumpcji koniny. W Unii Europejskiej są to głównie Włochy, ale też Belgia, Francja czy Niderlandy.Transporty z Polski, Hiszpanii, Rumunii i Litwy na południe Włoch, z Niemiec i Holandii do Kazania w Rosji lub do północnej Afryki, z Wielkiej Brytanii i Irlandii do Holandii, z Litwy i Holandii do Hiszpanii, z Węgier do Grecji, z Holandii do Polski… A w szerszej perspektywie także z Ameryki Południowej do Włoch, z Australii na Bliski Wschód…
Konie jak żadne inne zwierzęta wpisane są w polską historię, kulturę i sztukę. Chlubimy się wielowiekową tradycją hodowlaną w naszym kraju, polską linią koni arabskich cenionych na całym świecie czy też tradycją ułańską. Dlaczego zatem nasz kraj skazuje te zwierzęta na taki los?
Domagamy się :
- wykreślenia konia z listy zwierząt rzeźnych i uznania go za zwierzę towarzyszące
- nie wyrażamy zgody na śmierć w rzeźni zwierząt, które często całe swoje życie służyły człowiekowi
- wprowadzenia zakazu długodystansowych transportów koni na rzeź i ich tranzytu
Podpisz petycję za wprowadzeniem zakazu długodystansowego transportu i uboju koni!




