Po zeszłotygodniowym incydencie, w trakcie którego funcjonariusz ateńskiej policji podarł Koran, i dwudniowych demonstracjach w stolicy Grecji jakie wybuchły w jego następstwie, minister porządku publicznego Makroyannakis ogłosił trzystopniowy, rasistowski program „oczyszczenia” Aten z niepożądanych jego zdaniem elementów, wymierzony w imigrantów, osoby uzależniowe od narkotyków i niezależne centra społeczne.W ramach pierwszego etapu programu ministra, zaplanowanego na okres po wyborach do europarlamentu, nielegalni imigranci przebywający w stolicy mają zostać wyłapani przez policję i umieszczeni w „gettcie” (określenie samego ministra!), zorganizowanym w starych koszarach NATO w Aspropyrgos na przedmieściach Aten, na silnie zanieczyszczonych terenach poprzemysłowych. Władze planują osadzenie w obozie conajmniej 2000 osób. (grecki rząd planował wykorzystać koszary w Aspropyrgos jako tymczasowy obóz koncentracyjny dla imigrantów, osob uzależnionych od narkotyków i bezdomnych podczas Igrzysk Olimpijskich w roku 2004, wówczas jednak projekt ten spotkał się z powszechnymi protestami i nie został zrealizowany).
W drugim etapie działania władz skierowane zostaną przeciwko zamieszkałym w Atenach narkomanom. W ich ramach rząd planuje likwidację jedynego w stolicy centrum, wydającego uzależnionym metadon, jak również uliczne obławy na ateńskich narkomanów.
Trzeci etap programu Makroyannakisa polegać ma na likwidacji przez policję wszyskich ateńskich skłotów i niezależnych centrów społecnych, prowadzonych przez ruch anarchistyczny i grupy antyautorytarne, połączonym z zaostrzonymi represjami policji przeciwko ich uczestnikom.
Plan Makroyannakisa został ogłoszony w kilka dni po rasitstowskim incydencie z udziałem ateńskiego policjanta, i gwałtownych zamieszkach jakie wybuchły w jego następstwie. W zeszłą środę w nocy, podczas policyjnego rajdu na kawiarnię, w której spotykają się muzułmańscy imigranci, jeden z funkcjonariuszy biorących w nim udział podarł znajdujący się w lokalu Koran, a następnie obrzucił imigrantów stekiem rasistowskich wyzwisk. Już na drugi dzień po incydencie odbyła się demonstracja przeciwko rasizmowi policji, w której udział wzięło ponad 1500 osób, głownie imigrantów. Ich protest przebiegł spokojnie, w przeciwieństwie do piątkowej, znaczenie liczniejszej demonstracji, w której oprócz imigrantów udział wzięli anarchiści i członkowie grup lewicowych. Demonstranci zebrali się na placu Omonoia, skąd wyruszyli pod budynki parlamentu. Na trasie przemarszu podpalali siedziby banków, posterunki policji i samochody należące go organizacji państwowych, zdemolowano też wiele drogich sklepów. Pod siedzibą parlamentu doszło do gwałtownych starć z policją, której oddziały ubrzucone zostały kamieniami i butelkami z benzyną. Funkcjonariusze odpowiedzieli gazem łzawiącem i granatami hukowymi, wielu demonstrantów odniosło obrażenia a około 47 zostało zatrzymanych. Marsz zakonczył się w zamieszkanej przez imigrantów dzielnicy Agios Panteleimonas, gdzie w środę miał miejsce wspomniany na wstępie rasistowski incydent.
W nocy z piątku na sobotę, w odwecie za udział mieszkańców dzielnicy w antyrasistowskim marszu, na terenie Agios Panteleimonas miał miejce antyimigrancki pogrom. Neonazistowskie bojówki, działające pod osłoną policji, pobiły kilkadziesiąt osób, podpalono też mieszkanie należące do muzułmańskiej rodziny – jego mieszkańcy z ciężkimi poparzeniami trafili do szpitali.
Za: Czarny Sztandar



