Media korporacyjne powołując się na najnowszy raport moskiewskiej policji podały wczoraj, iż w ciągu zeszłego roku w wyniku ataków faszystowskich bojówek zginęło w stolicy Rosji co najmniej 31 osób. Według oficjalnych, policyjnych statystyk, w tym czasie doszło w Moskwie do 62 napaści z pobudek rasistowskich; biorąc jednak pod uwagę liczbę ofiar śmiertelnych liczba ta jest mocno zaniżona.Szef moskiewskiej milicji, generał Władimir Kołokolcew poinformował media, że milicja zlikwidowała dziesięć grup ekstremistów i aresztowała 33 ludzi w trakcie dochodzenia w sprawie 34 przestępstw na tle rasistowskim, w tym 14 morderstw.
Same oficjalne dane pokazują, iż w ciągu 10 lat liczba przestępstw na tle rasistowskim wzrosła w całej Rosji o 68 proc. z 9 do 15 tys. , a co roku, w atakach na tle rasowym w tym kraju ginie ponad 100 osób.
Według Biura ds. Praw Człowieka ataki ksenofobiczne doprowadziły w latach 2004-2008 do śmierci niemal 300 ludzi. Według grudniowego sondażu niezależnego ośrodka Lewady, 54 proc. Rosjan utożsamia się z hasłem neonazistów: "Rosja dla Rosjan".
Nie dość tego, uczestnicy wczorajszej demonstracji antyfaszystowskiej, zorganizowanej w rocznicę zamordowania Stasa Markiełowa i Anastazji Baburowej, która zgromadziła według mediów niezależnych około 1000 uczestników, została zaatakowana przez milicję, skutkiem czego w czasie pochodu zatrzymano co najmniej 50 osób, pod zarzutami nie podporządkowania się zakazowi eksponowania podczas manifestacji flag i symboli politycznych, a także palenia rac. Zatrzymani zostali następnie pobici w róznych komisariatach miasta.
Przypomnijmy, iż uczestnicy wczorajszej manifestacji, zwołanej mimo sprzeciwu władz miasta w poblizu miejsca śmierci obu aktywistów, nieśli transparenty z hasłami: "Powstrzymamy nazistowski terror!", "Rosjanie przeciwko faszyzmowi!" i "Oni hańbią bohaterskie miasto!". Skandowano także: "Władze - kryją, faszyści - mordują!"
W oświadczeniu wydanym przez organizatorów wczorajszego marszu czytamy m.in.: "Naziści się zmienili. Już nie tylko gromią bazary - wysadzają je w powietrze. Wysadzają też tory kolejowe, koncerty, cerkwie, kawiarnie i klatki schodowe oponentów politycznych. Faszyści już nie tylko biją przechodniów - oni ich mordują. Neonazistowski terror stał się rzeczywistością(...) Jeszcze trochę, a nasz kraj może przekształcić się w pole dla czystek etnicznych i wojny na tle narodowościowym...".
Na początku listopada pod zarzutem zabójstwa Markiełowa i Baburowej zatrzymano dwójkę moskiewskich neonazistów, 24-letnią Jewgieniję Chasis i 29-letniego Nikitę Tichonowa - byłe członkinie skrajnie prawicowej, zdelegalizowanej Rosyjskiej Jedności Narodowej (RNE), kierowanej przez Aleksandra Barkaszowa. Zabójstwo Markiełowa miało byc zemstą za jego udział w procesach sądowych przeciwko nacjonalistom, a Baburową zastrzelili, by pozbyć się świadka jego zabójstwa.
Same oficjalne dane pokazują, iż w ciągu 10 lat liczba przestępstw na tle rasistowskim wzrosła w całej Rosji o 68 proc. z 9 do 15 tys. , a co roku, w atakach na tle rasowym w tym kraju ginie ponad 100 osób.
Według Biura ds. Praw Człowieka ataki ksenofobiczne doprowadziły w latach 2004-2008 do śmierci niemal 300 ludzi. Według grudniowego sondażu niezależnego ośrodka Lewady, 54 proc. Rosjan utożsamia się z hasłem neonazistów: "Rosja dla Rosjan".
Nie dość tego, uczestnicy wczorajszej demonstracji antyfaszystowskiej, zorganizowanej w rocznicę zamordowania Stasa Markiełowa i Anastazji Baburowej, która zgromadziła według mediów niezależnych około 1000 uczestników, została zaatakowana przez milicję, skutkiem czego w czasie pochodu zatrzymano co najmniej 50 osób, pod zarzutami nie podporządkowania się zakazowi eksponowania podczas manifestacji flag i symboli politycznych, a także palenia rac. Zatrzymani zostali następnie pobici w róznych komisariatach miasta.
Przypomnijmy, iż uczestnicy wczorajszej manifestacji, zwołanej mimo sprzeciwu władz miasta w poblizu miejsca śmierci obu aktywistów, nieśli transparenty z hasłami: "Powstrzymamy nazistowski terror!", "Rosjanie przeciwko faszyzmowi!" i "Oni hańbią bohaterskie miasto!". Skandowano także: "Władze - kryją, faszyści - mordują!"
W oświadczeniu wydanym przez organizatorów wczorajszego marszu czytamy m.in.: "Naziści się zmienili. Już nie tylko gromią bazary - wysadzają je w powietrze. Wysadzają też tory kolejowe, koncerty, cerkwie, kawiarnie i klatki schodowe oponentów politycznych. Faszyści już nie tylko biją przechodniów - oni ich mordują. Neonazistowski terror stał się rzeczywistością(...) Jeszcze trochę, a nasz kraj może przekształcić się w pole dla czystek etnicznych i wojny na tle narodowościowym...".
Na początku listopada pod zarzutem zabójstwa Markiełowa i Baburowej zatrzymano dwójkę moskiewskich neonazistów, 24-letnią Jewgieniję Chasis i 29-letniego Nikitę Tichonowa - byłe członkinie skrajnie prawicowej, zdelegalizowanej Rosyjskiej Jedności Narodowej (RNE), kierowanej przez Aleksandra Barkaszowa. Zabójstwo Markiełowa miało byc zemstą za jego udział w procesach sądowych przeciwko nacjonalistom, a Baburową zastrzelili, by pozbyć się świadka jego zabójstwa.



