PRZED GABINETEM
w przychodni
zapada ciemność
pielęgniarka
schowała słońce
do szafki z opatrunkami
siedzimy w półmroku
kończy się gaz w zapalniczkach
ci z dalszymi numerkami
układają się do snu
pani z woreczkiem
rodzina przyniosła kanapki
młodzież pije z butelek
ukrytych w kieszeniach płaszczy
w nocy robi się zimno
kobiety tulą się do mężczyzn
do toalety kolejka
w męskiej ktoś zasnął w kabinie
kobieta w mini
opowiada jak rozstała się z mężem
poznał kogoś
przed gabinetem urologa
NOC W PRZYCHODNI
jednym śni się
prywatna opieka medyczna
drugim
apteka pełna lekarstw
za trzy grosze
trzecim
szczupłe pielęgniarki
w krótkich fartuszkach
przychodnia nierówno chrapie
nocny stróż
nie może zasnąć
miał poprosić
o coś na sen
ale on też nie może
dostać się do lekarza
TERAPIA ŚWIATŁEM
nad ranem
przylatują ptaki
na parapecie
wszystkie kolory
piór
gdybym nie leżał
na podłodze
w przychodni
może nigdy
nie zobaczyłbym
wschodu słońca
promienie wypisują
na twarzach
złote recepty
ktoś cudownie ozdrowiały
robi ze skierowania jaskółkę
wyrzuca przez otwarte okno
ku słońcu
w przychodni
zapada ciemność
pielęgniarka
schowała słońce
do szafki z opatrunkami
siedzimy w półmroku
kończy się gaz w zapalniczkach
ci z dalszymi numerkami
układają się do snu
pani z woreczkiem
rodzina przyniosła kanapki
młodzież pije z butelek
ukrytych w kieszeniach płaszczy
w nocy robi się zimno
kobiety tulą się do mężczyzn
do toalety kolejka
w męskiej ktoś zasnął w kabinie
kobieta w mini
opowiada jak rozstała się z mężem
poznał kogoś
przed gabinetem urologa
NOC W PRZYCHODNI
jednym śni się
prywatna opieka medyczna
drugim
apteka pełna lekarstw
za trzy grosze
trzecim
szczupłe pielęgniarki
w krótkich fartuszkach
przychodnia nierówno chrapie
nocny stróż
nie może zasnąć
miał poprosić
o coś na sen
ale on też nie może
dostać się do lekarza
TERAPIA ŚWIATŁEM
nad ranem
przylatują ptaki
na parapecie
wszystkie kolory
piór
gdybym nie leżał
na podłodze
w przychodni
może nigdy
nie zobaczyłbym
wschodu słońca
promienie wypisują
na twarzach
złote recepty
ktoś cudownie ozdrowiały
robi ze skierowania jaskółkę
wyrzuca przez otwarte okno
ku słońcu
Prezentowane wiersze z cyklu Martwa natura ze strzykawką pochodzą z tomiku Portfolio.





