Żywa natura z dzbankiem w tle
mężczyźnie, który ma spojrzenie Maneta
Rozmawiać możemy na wiele sposobów,
tym bardziej o plamach pomiędzy Edith
a Egonem.
Mamy więc temat kompozycji
i nie wiem czy wiesz, ale te kremowe
kartki wyglądają naturalnie,
jak papierośnica w twojej dłoni.
*
A kiedy wchodzisz, czuję dekadenckie goździki.
Myślę, że żyjesz w odpowiednim
miejscu i kobiecie.
Harmonia
mężczyźnie, który rozpisywał się
o punkcie, linii i płaszczyźnie
Jesienne Murau. Maluję piąty obraz
na temat relacji ciepło - zimno.
W kolorze wyglądają inaczej
zastane ciała i urywane szepty.
*
Na drodze ludzie, a nam wciąż
trafiają się puste muzea.
*
Odzywa się ciało. Wtedy
jest uczta, cicha improwizacja.
Królowa histeryczek
Nazywała się Blanche Wittman, w chwili zgonu
miała 102 cm wzrostu i ważyła 42 kilo. Była czymś
w rodzaju kadłubka z głową.
['Opowieść o Blanche i Marie' - Per Olov Enquist]
Księga żółta
Wystawa Światowa fascynuje jednością nauki i sztuki.
Jestem dumna z naszych produktów, a Marie z Pierre'em
są dziś w centrum. [W najbliższej kamienicy można zakupić
'wodę Curie do włosów' zapobiegającą ich wypadaniu.
Podczas gdy w New Jersey umiera dziewięć osób
malujących tarcze zegarowe].
Księga czarna
Marie nie potrafi zasnąć. Odwiedza miejsca
do których nie mam dostępu; puste domy i ciemne
zaspy. Marzę. Coraz częściej o Grenlandii, zwłaszcza gdy
drewniana skrzynia nie przyjmuje więcej potu.
Księga czerwona
objaśnia teorię o więziennych artystach. Chyba
jestem do nich podobna; we wnętrzu robię rysunki
za pomocą gwoździa.
Jest bezboleśnie. Leży na łóżku, gdy go rozbieram,
Boi się ciemnych snów.
Wygina ciało w łuk, napina usta.
[1875] Berthe Morisot odpoczywa pod gruszą
Pamiętaj, kobiety też czasami bywają. Przenoszą farbę
w fałdach sukienki, podwijają rękawy.
Zacznę od ciszy. Są gdzieś rękawiczki z koronki,
ale nie znam ich faktury. W mojej głowie
wszystkie są gładkie, bez wyrazu. Droga Edmo,
spaliłam listy od Edouarda, choć mówiliśmy
tym samym językiem. Wiem, codzienność
nie lubi fantazji i niezdecydowania.
Często płaczę, zazwyczaj w środku.
Nikt nie zna tych kolorów, przecież
wymieszałam je sama.
Odganiam myśl o kolejnym pozowaniu.
On nalega i prosi. Ostatnio przełamał czerń,
nareszcie.
W Koszarawie spadł śnieg
Pierwsze mrozy. Białe plamy niewyraźnie
zaznaczają granicę pomiędzy rzeką a polem.
Mówimy o kobiecie, która rok temu przymarzła
do szyby. Jej dzieci biegają dziś boso
w podartych sukienkach.
Pamiętamy jęki z piwnicy. Ogromny cień kota,
zasuszony mirt na ścianie. Zwiastowali nam
jutro, podwórkowi wróżbici z kieliszkami
terpentyny. Widzieliśmy wszystkie twarze;
zastygłe, obecne i przyszłe.
Odchodzę dalej, mój drogi,
kawałek szklanki zostaje w ustach.
Karolina Kułakowska (ur. 1985) – poetka, malarka. Laureatka konkursów poetyckich i wyróżnień. W 2007 roku wydała arkusz pt. „Sztaluga w oknie”. Publikowała głównie na witrynach internetowych. Współredaguje sZAFę. Mieszka w Rachowicach. 



