Neurokultura już w sprzedaży! Szukaj nas w sieci empik lub w kup online! W numerze: Wiedemann / Sonnenberg / Klodova / Baczewski / Kłos / Fiedorczuk / Kapela / Sarna / Gierszewski / Marzec i inni
neurokultura

ISSN 2081-4380

wyszukiwarka




reklama
localheroes

zareklamuj się!


partnerzy:
szara

Neurokultura on Facebook


Jesteś tu: Start > Poezja > Sas Marcin: wiersze

Sas Marcin: wiersze


Po zapaści

To była zwyczajna zapaść, nic wartego uwagi.
Teraz dziecko z brudną krwią budzi się nie znając
łóżka, drogi powrotnej i zapachu zawieszonego
w świetle. Nic wartego uwagi, te same słowa

Wymyślone znaczenie sytuacji: wychodził,
tak naprawdę - wyrzucali, ktoś załatwił sprawę za niego,
został specjalnie, dla zabawy i przypadkowego
braku słów, wymusił ruchy języka, cedząc słowa, teraz

milczy i udaje powrót, więc cyzeluje drogę - widać już
inny kierunek - śpiączka - nic wartego uwagi
zapomina wymyślać. Brakiem słów wycofuje ostatni powrót
-  wymuszonym snem nadrabia zaległości nocy.


Proszę mnie nie zaczepiać na ulicy

Wieczorem wszystko przychodzi na myśl, mijane osoby
na ulicy ruch słów - niewiele można powiedzieć,
tylko jest wieczór. Mało już w tym czekania, skróciłem myśli.
Pomyśl, co mogłoby się wydarzyć

gdybym potrafił  mówić inaczej. Tu wszystkie stoliki wolne,
siadam, i wydaje mi się przez chwilę, że więcej w tym
wszystkim dziwnych, niż ludzkich odruchów,
tak jak odruchowe jest moje - spierdalaj.


Rozstanie

Wszystko zostanie po nas wyrzucone
podarte zdjęcia, na prześcieradle zapach
wyprane, wcześniej przemycone mimowolnie
gesty. Teraz proszę: nie mów do mnie

kiedy udaję, że śpię. Liryczny pozór,
Myślę, że wszystko jest jak interpunkcja.
Jedyny warunek, do którego nie mam prawa,
to porównywanie przeszłości z pustką.

Test ortograficzny nie jest potrzebny.
Pisownia jest niestała - znów zmieniamy
zdanie. Wymyślam nowy sposób milczenia
-przygryzam język. Zachodzi krwią

lecz jako urojony wspólnik nie obrazi się.
Przed snem moje intencje zawsze były czyste.
Teraz udaję i proszę, żebyś mnie nie budziła.
Chciałem znowu się pożegnać, więc dobranoc.
 

 
Marcin SasMarcin Sas (ur. 1983) - poeta, przed debiutem książkowym. Publikował w "Zeszytach Poetyckich", "Cegle", wkrótce: druk w "Wyspie" i w "Migotaniach, przejaśnieniach". Obecnie mieszka pod Warszawą.



 

Dodaj do:

Wykop    Facebook    Deli.cio.us
 



^ do góry