Neurokultura już w sprzedaży! Szukaj nas w sieci empik lub w kup online! W numerze: Wiedemann / Sonnenberg / Klodova / Baczewski / Kłos / Fiedorczuk / Kapela / Sarna / Gierszewski / Marzec i inni
neurokultura

ISSN 2081-4380

wyszukiwarka




reklama
localheroes

zareklamuj się!


partnerzy:
szara

Neurokultura on Facebook


Jesteś tu: Start > Polemiki

polemiki

Zgliczyński Stefan: Dlaczego dziennikarze kłamią...?

Gazeta Wyborcza jest periodykiem wszechogarniającym. Znajdziemy w nim dodatki na każdy nieomal temat, od porad działkowca, smakosza i rowerzysty do cyklu dowodzącego prawdziwości cudów Jana Pawła II. Ma fascynujący dział naukowy, poważny kulturalny i kompetentny sportowy.

 

Miś Bogdan: Palikot

Niby Janusz Palikot głosi program, który mógłbym uznać za swój (antyklerykalny, ostry, otwarty, pozornie nowoczesny) – a coś mi tu jednak zgrzyta.

 

Miś Bogdan: Powstanie 66

66 lat temu patrzyłem z odległości kilkunastu kilometrów na zasnuty z dnia na dzień większymi dymami horyzont. Na niebie wysoko pojawiały się fale lecących na północ samolotów. Z bardzo daleka dobiegał przygłuszony grzmot dział nadciągającego frontu. Był upał, w powietrzu unosił się kurz i zapach benzyny. Ulica podwarszawskiego miasta, w którym wówczas mieszkałem, pełna była szarozielonych pojazdów niemieckich i szwendających się wokół żołnierzy. W Warszawie trwały walki.

 

Bartolik Paweł Michał: Barbarzyńcy na horyzoncie

W bejruckim dzienniku "The Daily Star" z 31 stycznia 2007 r. znajdujemy aż dwie ważne analizy. Pierwsza, przedstawiona przez Jossi Alphera ("Israel never liked Bush's democratization scheme"), dotyczy częściowego rozdźwięku między interesami amerykańskimi i izraelskimi, odzwierciedlającymi się w różnicach koncepcji taktyczno-strategicznych, którym hołdują amerykańska i izraelska klasa panująca. Autorem drugiej jest Rami G. Khouri, rozpatrujący odbiór przez różne segmenty społeczeństwa amerykańskiego bliskowschodnich i światowych wydarzeń politycznych po zamachach 11 września 2001 r.
 
 

Prekiel Przemysław: Komorowski czy Kaczyński? Pomiędzy dżumą a cholerą

Wizerunkowa zmiana Jarosława Kaczyńskiego przekroczyła kolejne granice. Najpierw z drapieżnego wilka przeistoczył się w owieczkę i przyjaciół Moskali a obecnie stara się udowodnić wszem i wobec, że jest lewicowcem z krwi i kości. Czy jak mówił Jacek Kurski, głupi naród to kupi?

 


Strona 1 z 2



^ do góry