W sobotnim Marszu Wyzwolenia Konopi - Global Marijuana March w Poznaniu wzięło udział około dwóch tysięcy ludzi. Global Marijuana March jest inicjatywą na rzecz legalizacji konopi polegającą m.in. na organizacji corocznych, pokojowych manifestacji. W tym roku odbyły się one w kilkuset miastach na całym świecie, w tym 7. maja br. w Poznaniu.Ponad tysiąc osób wzięło udział w Marszu Wyzwolenia Konopi, który miał miejsce 7 maja w Poznaniu. Zorganizowała go Inicjatywa Konopna, która w swym manifeście domaga się depenalizacji (niekarania) posiadania do 30 gram konopi indyjskich oraz możliwości uprawy trzech krzewów konopi na własny użytek.
Od godz. 14.00 naprzeciwko Opery przy ul. Fredry w Poznaniu gromadzili się ludzie, którzy dmuchali balony i przygotowywali transparenty. Sam marsz rozpoczął się o godz. 16.20.
Przy dźwiękach muzyki reggae i hip-hopu, pod trójkolorowymi flagami, demonstranci maszerowali skandując: "Sadzić! Palić! Zalegalizować!"
Manifestanci dotarli następnie pod Sąd Rejonowy w Poznaniu, by przypomnieć, że rokrocznie postępowania, prowadzone przeciwko osobom, posiadającym lekkie narkotyki, kosztują budżet 80 mln zł. Jeden z przemawiających aktywistów przyznał, że sam otrzymał wyrok 6 miesięcy więzienia za posiadanie marihuany.
Od godz. 14.00 naprzeciwko Opery przy ul. Fredry w Poznaniu gromadzili się ludzie, którzy dmuchali balony i przygotowywali transparenty. Sam marsz rozpoczął się o godz. 16.20.
Przy dźwiękach muzyki reggae i hip-hopu, pod trójkolorowymi flagami, demonstranci maszerowali skandując: "Sadzić! Palić! Zalegalizować!"
Manifestanci dotarli następnie pod Sąd Rejonowy w Poznaniu, by przypomnieć, że rokrocznie postępowania, prowadzone przeciwko osobom, posiadającym lekkie narkotyki, kosztują budżet 80 mln zł. Jeden z przemawiających aktywistów przyznał, że sam otrzymał wyrok 6 miesięcy więzienia za posiadanie marihuany.
Wtedy to policja aresztowała kilku demonstrujących, a protest, w wyrazie solidarności, przybrał formę sittingu. Po kilku minutach skandowania: "To jest wasza demokracja!" zatrzymani zostali wypuszczeni, a Marsz Wyzwolenia Konopi ruszył dalej.
Kilka minut przed godz. 18.00 manifestacja dotarła na Plac Wolności. W niebo wypuszczono 600 żółtych balonów, z których każdy zawierał po 10 nasion konopi. Było to symboliczne "nasionko do nieba", będące wyrazem solidarności z osobami, które zostały skazane za posiadanie marihuany. Obecnie w więzieniach przesiaduje ich właśnie sześciuset.
Dane te potwierdzają oficjalne statystyki. Przed wprowadzeniem w 1999 roku najbardziej restrykcyjnego w Europie prawa (podobne przepisy obowiązuja tylko na Białorusi), sądy w Polsce skazały za narkotyki 2910 osób, w tym 1714 dilerów. Po sześciu latach obowiązywania ustawy było to już 20438 osób, w tym tylko 832 dilerów!
Organiztorzy marszu zwracają także uwagę na to, że nierozróżniania przez prawo narkotyków miękkich i twardych paradoksalnie ułatwia dostep do bardziej uzależniających i szkodliwych substancji.
Źródła: Lewica, media korporacyjne.




