Neurokultura już w sprzedaży! Szukaj nas w sieci empik lub w kup online! W numerze: Wiedemann / Sonnenberg / Klodova / Baczewski / Kłos / Fiedorczuk / Kapela / Sarna / Gierszewski / Marzec i inni
neurokultura

ISSN 2081-4380

wyszukiwarka


reklama
localheroes

zareklamuj się!


partnerzy:
szara

Neurokultura on Facebook


Jesteś tu: Start > Humanizm > Prawa człowieka w Tybecie - raport 2009 r.

Prawa człowieka w Tybecie - raport 2009 r.

W Raporcie Tybetańskiego Centrum Praw Człowieka i Demokracji czytamy, iz rok 2009 nie przyniósł zmian pod względem naruszeń przez chińskie władze praw człowieka wobec Tybetańczyków w Tybecie. W 2009 roku, w szybkich procesach chińskie sądy w Tybecie skazały na karę śmierci pięciu Tybetańczyków za udział w protestach wiosną 2008 roku.

Głuche na międzynarodowe apele Chiny wykonały egzekucję na czterech skazanych. Chińskie media potwierdziły egzekucję jedynie dwóch osób, jednak TCHRD otrzymało wcześniej informację o straceniu czterech Tybetańczyków.

Chiny wykonują więcej wyroków smierci niż wszystkie pozostałe państwa razem wzięte. Demonstrują przy tym swoją niezależność, nie reagując na międzynarodowe naciski i rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ dotyczącą memorandum na wykonywanie kary śmierci. Dały temu wyraz egzekucje w Tybecie, Turkiestanie Wschodnim oraz egzekucja obywatela Wielkiej Brytanii wbrew protestom brytyjskiego rządu.

Chińskie władze zacieśniły środki kontroli i wzmocniły patrole na terenach przygranicznych, co spowodowało znaczący spadek liczby uchodźców w ostatnich latach. W porównaniu do około 2000 Tybetańczyków uciekających z Tybetu w poprzednich latach, w 2009 roku udało się uciec z Tybetu jedynie 691 osobom i dotrzeć bezpiecznie do Dharamsali, w 2008 roku liczba uchodźców wyniosła jedynie 627 osób. Spadek liczby uchodźców związany jest z zacieśnieniem kontroli na granicy, bardzo dużym ryzykiem związanym z ucieczką oraz podporządkowaniem się przez władze nepalskie chińskiej polityce „Wielkiego Muru Stabilności w Tybecie”, która ma na celu zwalczanie „separatyzmu”, kontrolowanie Tybetańczyków nielegalnie przekraczających granicę oraz antychińskich działań tybetańskich aktywistów w Nepalu.

W ostatnich latach odnotowuje się wzrost działalności politycznej w Tybecie na terenach poza tzw. „Tybetańskim Regionem Autonomicznym”. Łatwo to odnotować poprzez liczbę aresztowań, zatrzymań i wyroków skazujących. Liczba Tybetańczyków przetrzymywanych w aresztach lub więzieniach w związku z udziałem w protestach wiosną 2008 roku wynosi co najmniej 1542 osoby, choć wiadomo, że w rzeczywistości jest znacznie wyższa. Z tego poniżej 20 % przetrzymywanych pochodzi z TRA, reszta to osoby z terenów tybetańskich włączonych do chińskich prowincji Syczuan, Gansu, Qinghai i Yunnan.

W większości znanych przypadków oskarżeni nie mieli dostępu do niezależnego obrońcy, w nielicznych przypadkach występowania przedstawiciela prawnego z wyboru, władze robiły wszystko, aby zablokować ich działania poprzez zastraszanie lub odwołując się do przepisów proceduralnych. Jedną z najważniejszych spraw w 2009 było skazanie Phurbu Tseringa Rinpocze na osiem i pół roku wiezienia. Wynajęty prawnik z Pekinu został pozbawiony prawa do reprezentowania Rinpocze, który w procesie za zamkniętymi drzwiami został skazany na karę więzienia w oparciu o oskarżenia dotyczące „posiadania broni” oraz „malwersacje”, którym stanowczo zaprzeczał.




Na podstawie: Ratuj Tybet.

Dodaj do:

Wykop    Facebook    Deli.cio.us
 



^ do góry