Neurokultura już w sprzedaży! Szukaj nas w sieci empik lub w kup online! W numerze: Wiedemann / Sonnenberg / Klodova / Baczewski / Kłos / Fiedorczuk / Kapela / Sarna / Gierszewski / Marzec i inni
neurokultura

ISSN 2081-4380

wyszukiwarka




reklama
localheroes

zareklamuj się!


partnerzy:
szara

Neurokultura on Facebook


Jesteś tu: Start > Recenzja

recenzja

Walewska Ewa: 13 rzeczy, które są bez sensu

Stoję we wspaniałym holu brukselskiego hotelu Metropole i obserwuję, jak trzech Laureatów Nagrody Nobla mocuje się z windą. Z pewnością nie jest to winda najłatwiejsza w obsłudze (...) ale przynajmniej udało mi się ją uruchomić. Zażenowany bezradnością naukowców odrywam na chwilę wzrok (...) Mimowolnie zastanawiam się, czy Einstein też miał problem z tą windą. Jeśli tak, to do tego czasu nawet on, bezradny i wściekły, poprosiłby w końcu o pomoc. Naukowcom niełatwo jednak przyznać, że utknęli, bo nie widzą w takiej sytuacji początku nowej, fascynującej drogi. A gdyby to zrobili, koledzy, zamiast udawać z wyższością, że nic się nie dzieje, pomogliby im rozwiązać problem i można by ruszyć dalej.*

 

Chojnacka Antonina: Pakarany, pazurnice i zen

Żyjąc tu i teraz, jesteśmy bombardowani medialną papką, politykującym bełkotem i sztuką serwowaną w sosie własnym. Książka, której pozycja względem nowych technologii mocno spada, staje się odskocznią od tego niesmacznego koktajlu. W moje ręce wpadła powieść, która pozwala się odbić naprawdę wysoko. 

 

Chojnacka Antonina: Przepraszam, czy ta krew jest prawdziwa?

Ten moment musiał nadejść. Czytelnik zaznajomiony z prozą Łukasza Gołębiewskiego podskórnie odczuwał nadejście książki nowej, odmiennej od poprzednich. Oczywiście powieści o punku, seksie i alkoholu można pisać bez końca, a przynajmniej autor, posiadając niewątpliwie dobrze ukierunkowane, lekkie pióro i gruntowną znajomość tematu, mógłby to robić jeszcze wiele razy.

 

Siuda-Szymanowska Ewa: Ocalić słowem

Próba ocalenia tego, co przemijające. Ocalanie za pomocą słów, obrazów, przedmiotów. Ukrywanie we wspomnieniach. Korowód wędrowców, wygnańców, emigrantów. Rozmowy z duchami, współistnienie dwóch światów. Takie są opowiadania Luisa Sepulvedy, chilijskiego pisarza, z którego twórczością spotkałam się po raz pierwszy.

 

Siuda-Szymanowska Ewa: Ucieczka do, podróż w głąb

Niby prosta fabuła. Helena Rachoń realizuje swój pomysł udziału w festiwalu teatrów amatorskich w Hiszpanii, zbierając grupę przyszłych aktorów. Bohaterowie najpierw ćwiczą razem i poznają się bliżej, by następnie ruszyć w podróż do Pampeluny. Po drodze (zarówno podczas podróży, jak i jeszcze przed) trochę się zmienia. Ktoś zostaje wyłączony z zespołu, ktoś do niego dołącza. Historia z pozoru banalna. Ale co ma do tego królowa pszczół? W co bawi się z nami autorka, Katarzyna Krenz?

 

Chojnacki Łukasz: LSD, meskalina, kokaina, marihuana, amyl, eter. Obłęd królujący, pamięć dziur i ran

Zanim sięgniesz po tę książkę. Zanim ją otworzysz. Usiądź wygodnie w fotelu, niech z wieży płyną dźwięki „Mr. Toumbourine Man” Boba Dylana oraz „Somebody to love” Jefferson Airplane, a naprzeciw Ciebie, siedzącego w fotelu, będzie okno.

 

Jędrych Karolina: Kasdepke i Cieślak - gry wyobraźni

Tworzenie narracji do obrazu to jedna z ciekawszych gier wyobraźni. Kim są osoby uwiecznione, ale też unieruchomione przez artystę na płótnie dwadzieścia, sto, trzysta lat temu? Co myślą, co widzą, gdzie się spieszą? Odpowiadamy śmiało: tu przecież nikt nie ma prawa zarzucić nam nadinterpretacji.

 

Glosowitz Monika: Queer as Folk¹. Agnieszki Kłos bajki dla dorosłych

Opowiem ci bajkę. Chcesz?

Będzie długa i krótka, o miłości i o śmierci. O wszystkim naraz. Mainstreamowa i niszowa. W klimacie wunderlandu. „Aj noł łoczu łont”! 

 

Łabudzińska Ewa: Dziewczyna z jego snów

Jeśli sięgając po raz pierwszy po książkę z serii przygód komisarza Brunetti spodziewacie się wartkiej i zawiłej akcji, możecie doznać zawodu. Owszem, punktem wyjścia jest tu pewien przestępczy proceder, jednak autorka skupia się bardziej na rozważaniach nad kondycją moralną współczesnego człowieka, niż nad wciągnięciem czytelnika w kryminalną intrygę.

 

Budzik Justyna: Mały złoty pierścionek nie wskaże zabójcy

„Rzut oka na świat wykazuje, że okropności nie są niczym innym jak realizmem.” – ta myśl mistrza filmowego kryminału Alfreda Hitchcocka z powodzeniem może odnosić się również do świata powieści Kjella Ole Dahla Mały złoty pierścionek, nowa pozycja Wydawnictwa Czarne w serii Ze Strachem. Nagromadzenie jak najbardziej realnych okropności, opisanych przez norweskiego autora, składa się na misterny splot zdarzeń i konstrukcję pytań, które zaprowadzić mają do odpowiedzi na najważniejsze pytanie: „Kto zabił?”
 
 

Szymanowski Dariusz: Czytanie Miłosza

W 2011 mija setna rocznica urodzin Czesława Miłosza. Na stronach festiwalu imienia poety czytamy: „urodzony w Szetejniach, w sercu litewskiego matecznika, wygnany stamtąd przez tragiczne wydarzenia XX wieku, mieszkał kolejno w Warszawie, Krakowie, Paryżu, Stanach Zjednoczonych, by u kresu stulecia powrócić do Polski. Był nie tylko poetą, prozaikiem, tłumaczem, czytanym na całym świecie eseistą, ale także niezwykle wnikliwym obserwatorem i świadkiem epoki”.

 

Szymanowski Dariusz: Żywioł apokryfu

W marcu tego roku ukazały się Żywoty domniemane autorstwa Fleur Jaeggy. Jest to licząca 72 strony pozycja zawierająca zbiór czterech esejów poświęconych portretom literackim. 

 

Miech Paweł: Przegrana bitwa o Nangar Khel

W Teatrze Polskim w Bielsku-Białej odbyła się wczoraj premiera spektaklu pt.: "Bitwa o Nangar Khel" autorstwa bielskiego dramaturga Artura Pałygi, który nawiązuje do wydarzeń sprzed czterech lat w Afganistanie. Bielscy komandosi ostrzelali wówczas wioskę, w której zginęli ludzie.

 

Budzik Justyna: Romantyczny kataryniarz na tle hałdy

Książka Aleksandra Nawareckiego Lajerman ukazała się w czasie, gdy Katowice pod hasłem „Miasto Ogrodów” starają się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Stolicę województwa, ale i sąsiadujące tereny, którym wspólne jest określenie Śląsk, Nawarecki przedstawia jako swój ogród rajski.

 

Budzik Justyna: O bliznach, potłuczonej porcelanie i przewrotnej doskonałości Królowej Łabędzi

Darren Aronofsky zna siłę obrazu i wie, jak poprowadzić filmową historię tak, by widz postrzegał obraz wszystkimi zmysłami. By docenił nie tylko artystyczną wartość mise-en-scène, kompozycje kadru i finezję montażu ale także, by kurczył się w sobie w odpowiedzi na agresywne i niespodziewane dźwięki, czuł w każdym mięśniu napięcie spowodowane suspensem i nieprzewidywalnością rozwoju akcji, zagryzał wargi czy zaciskał dłonie pod fizycznym naporem tego, co na ekranie.

 

Szymanowski Dariusz: Gościnny realizm

„Dzisiaj nikt nie wie, kto jest w środku, a kto na zewnątrz” – te słowa Dimitru, jednego z bohaterów książki Rolfa Bauerdicka pt. „Jak Matka Boska trafiła na księżyc”, mogłyby z powodzeniem stać się, nie tylko najkrótszym streszczeniem snutej przez niemieckiego pisarza historii, ale także bliskim prawdzie opisem Europy Wschodniej w ogóle.

 

Adamiak Paweł: Złodzei Rowerów rozproszenie

Zespół powstał wiosną 1993 w Zambrowie, pod wpływem filmu "Złodzieje rowerów" włoskiego neorealisty Vittorio De Sica. Używają też nazwy ZXRX. Muzykę ZXRX powszechnie określa się jako emohardcore, wywodzący się w prostej linii od amerykańskiego zespołu Verbal Assault. Złodzieje Rowerów grali m.in. z takimi zespołami jak: Apatia, Harum-Scarum, As Friends Rust, Highscore, Lvmen, Homomilitia, Resisters czy Inner Terrestrials. Zespół wielokrotnie brał udział w imprezach wspierających takie inicjatywy jak np. Amnesty International, Food Not Bombs, Federacja Zielonych, Anarchistyczny Czarny Krzyż czy squatting. Odbył kilka tras koncertowych odwiedzając Francję, Anglię, Niemcy, Austrię, Białoruś, Litwę czy Łotwę. Zespół na koncie ma cztery albumy – "Złodzieje Rowerów", "Emo'la", "Ten Moment" oraz najnowszy z kwietnia 2009- "...Gdy Wrzała Krew". Od początku istnienia związany był z warszawską wytwórnią niezależną – Refuse Records. Członkowie ZXRX współtworzyli również inne zespoły: JUDY 4, OREIRO, APRIL, SANCTUS JUDA, KARMA, TOKARZ INFERNO. 26 kwietnia 2010 zespół został rozwiązany.
 
 

Wywiał Katarzyna: Christos Tsiolkas, The Slap.

Do tej lektury zachęciła mnie pozytywna recenzja w anglojęzycznym tygodniku "Brussels Unlimited", w którym - oprócz programu telewizyjnego - znaleźć można bieżący katalog najważniejszych wydarzeń kultury wysokiej i popularnej w Belgii. Tym razem chodziło o książkę autora australijskiego, co zaostrzyło mój apetyt. Powiedzmy sobie wprost: przenikanie do Polski dzieł literatury australijskiej, nowozelandzkiej czy nawet kanadyjskiej ma charakter zupełnie incydentalny; nawet programy kształcenia przyszłych filologów angielskich z reguły ledwo uwzględniają istnienie kanonu dzieł amerykańskich.
 
 

Sałdecka Karolina: Tylko najważniejsze słowa. O zbiorze wierszy Wojciecha Kassa

Swój najnowszy tom poezji Wojciech Kass opatruje mottem z Wyspy Sándora Máraíego. Jedno ze zdań brzmi: „Człowiek idzie w ciemności, świeci się tylko kilka słów”.
 
 

Adamiak Paweł: Wszyscy koło jechać

Długo trzeba było czekać. Od czasu wydania pierwszej demówki chłopaków z All Wheel Drive minęły już niemal trzy lata, podczas których miałem jakąś taką cichą nadzieję, że ich nowy materiał rzuci na kolana.

 

Orliński Marcin: Wniosek o dowód

Piotr Śliwiński nazwał kiedyś Adama Wiedemanna „szafarzem erudycyjnych skojarzeń i sfinksem – specjalistą od śmiercionośnych zagadek” . Nieustanne zadawanie zagadek, zagadywanie rzeczywistości, kluczenie – to z pewnością dziedziny, w których poeta czuje się najlepiej. Mowa zdaje się podszyta milczeniem, a słowa, z których składa się wiersz, nierzadko przypominają kwiaty na polu minowym. Dlatego wbrew tradycyjnym powinnościom czytelniczym nie zamierzam za bardzo zbliżać się do tej liryki – obawiam się, że nazbyt poufałe obcowanie z nią mogłoby się zakończyć tragicznie.

 

Sałdecka Karolina: Ciało to chińska litera, gniazdo utkane z zaskrońców…

Wiersze zebrane w najnowszym, drugim już tomie Piotra Gajdy zmieniają wizję fizykalnego, postrzeganego zmysłami świata w ciąg przesuwanych w zwolnionym tempie slajdów, przy których za każdym razem zatrzymuje nas nowy szczegół. Obraz u Gajdy zawęża się często do jednego, określonego fragmentu rzeczywistości. Jest ona na zmianę myślą, ciałem, dźwiękiem. Każda jej część wydaje się pochodzić z różnych historii, zdarzeń, lecz łączy je pewna prawidłowość.

 

Włochaty: Wbrew wszystkiemu

Na nową płytę Włochatego czekałam z pewną obawą. Brak wokalu Paulusa, obecnego w składzie od 18 lat, nie mógł nie wpłynąć na brzmienie. Nowego wokalistę - wcześniejszego gitarzystę zespołu, Grabę - słyszałam już na żywo podczas ubiegłorocznej trasy, jednak koncert to zupełnie inna sprawa niż studyjny album.

 

Olejniczak Dariusz: „Black Factor” – między literaturą a przekazem

„Iyke Nnaka stworzył książkę polityczną. Czy się to komuś podoba, czy nie...” - tak rekomenduje książkę nigeryjskiego autora, mieszkającego od kilku lat w Polsce, Małgorzata Ciupińska odpowiedzialna za redakcję tego dzieła. A ja pozwolę sobie na osobistą refleksję po lekturze „Black Factor”. Otóż uważam, że Iyke Nnaka przede wszystkim stworzył książkę marną. Czy się to komuś podoba, czy nie...

 

Roguska Magdalena: Węgierskie lato Bohdana Zadury

Poezja węgierska jest w Polsce praktycznie nieznana. Przed ponad trzydziestoma laty ubolewał nad tym sam Jarosław Iwaszkiewicz przy okazji wydania Antologii poezji węgierskiej słynnej trójcy warszawskiej hungarystyki: Istvána Csaplárosa, Gracji Kerényi i Andrzeja Sieroszewskiego. Od tego momentu (1975) wiele się zresztą nie zmieniło.

 

Barańska Justyna: High school musical - czyli różowy uniwersalizm

„High school musical” to jeden z popularniejszych seriali młodzieżowych, a także cykl książek dla nastolatków. Bohaterami są uczniowie amerykańskiej szkoły średniej, pierwszoplanowe postacie łączy zamiłowanie do tańca. W poszukiwaniu przekazu ideologicznego w książkach, których odbiorcami są polscy gimnazjaliści i licealiści, zapoznałam się z najnowszym tomem tego cyklu - „High School Musical 3”.

 

Graczyk Karol: "Bracia Karamazow" Zelenki i polsko - czeska "Operacja Dunaj"

Operacja Dunaj mocno ostatnio atakuje. Nie tylko w kinie, ale i na deskach teatru, dzięki czemu być może przy okazji wielu młodych ludzi zainteresuje się nieco naszą nie tak odległą przecież historią, o której wciąż nasi południowi sąsiedzi dość mocno pamiętają.

 

Sarna Paweł: Gdyby Borat pisał bloga...

Książki nie ocenia się po okładce ani po… prezerwatywie, nawet jeśli wydawca zadbał o to, by dodano do niej produkt czytelnikowi tak niezbędny. Zatroszczył się również o to, by czwartą stronę okładki opatrzono rekomendacjami, pod którymi widnieją nazwiska wiele mówiące, choć z literaturą kojarzące się o wiele mniej niż z czymś innym, jak na przykład Jerzy Urban, Jan Rokita.

 

Sarna Paweł: Chłopak na opak

Kazimiera Szczuka na łamach „Wysokich obcasów” (z 7 marca 2009) pyta z typowym dla siebie rozdrażnieniem: „Co to jest, że wszystkie debiuty młodzieży płci męskiej są zapisem postępującej choroby alkoholowej – nie wiem już sama, czy autora, narratora, bohaterów, czy wszystkich naraz?”. Dość powiedzieć, że Szczuka w swym rozdrażnieniu co do młodej prozy zasadniczo się nie myli, są wszakże wyjątki. Weźmy na przykład „Kolej na los”, powieściowy debiut autora związanego z Sosnowcem – Macieja Dęboróg-Bylczyńskiego.

 


Strona 1 z 2



^ do góry