Neurokultura już w sprzedaży! Szukaj nas w sieci empik lub w kup online! W numerze: Wiedemann / Sonnenberg / Klodova / Baczewski / Kłos / Fiedorczuk / Kapela / Sarna / Gierszewski / Marzec i inni
neurokultura

ISSN 2081-4380

wyszukiwarka


reklama
localheroes

zareklamuj się!


partnerzy:
szara

Neurokultura on Facebook


Jesteś tu: Start > Represje > Sąd uniewiinił funkcjonariuszy policji, ponieważ nie chcieli zabić

Sąd uniewiinił funkcjonariuszy policji, ponieważ nie chcieli zabić

Jak poinformowały dziś korporacyjne media, policjanci, którzy w kwietniu 2004 roku zastrzelili Łukasza T. i ciężko ranili Dawida Lisa zostali uniewinnieni przez Sąd Okręgowy w Poznaniu. Sędzia Agata Adamczewska uniewinniła wszystkich czterech oskarżonych funkcjonariuszy.

W kwietniu 2004 roku policjanci w nieoznakowanym samochodzie chcieli wylegitymować kierowcę Rovera, gdyż podejrzewali, że jest groźnym przestępcą. Podczas postoju na światłach obserwowali samochód, ale nie mogli ustalić, czy podróżuje nim rzeczywiście poszukiwany. Kiedy kierowca auta nie zatrzymał się do kontroli, policjanci otworzyli ogień. Oddali ok. 40 strzałów. Łukasz T. zginął na miejscu, Dawid Lis został ciężko ranny. Do dziś porusza się na wózku inwalidzkim.

Sąd orzekł, że policjanci użyli broni zgodnie z przepisami i w związku z tym są niewinni zarzucanych im czynów. Proces w tej sprawie odbywał się po raz drugi. W pierwszym sąd również uniewinnił funkcjonariuszy. Wyrok został zaskarżony przez zielonogórską prokuraturę i pełnomocników pokrzywdzonych. Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił w listopadzie 2008 roku wyrok uniewinniający. W zakończonym dzisiaj procesie prokuratura domagała się kary więzienia dla policjantów.

Sąd oparł się głównie na zeznaniach funkcjonariuszy policji, jednocześnie kwestionując wartość zeznań świadków oskarżenia. Zdaniem sędziny Adamczewskiej "świadkowie obciążający oskarżonych nie mieli możliwości dobrej oceny zdarzenia". Według sędziny spowodowało to, że "ich zeznania nie mogły być mocnym dowodem w tej sprawie". Zdaniem sądu strzelając policjanci działali w wyniku zagrożenia jakie zatrzymywany samochód dla nich stwarzał. Sędzina Adamczewska dodała, iż "bez względu na to, kto siedział w samochodzie, policjanci działali tak, aby odeprzeć atak". Zdaniem sądu policjanci oddali strzały w dół samochodu, co miało świadczyć o tym, że funkcjonariusze nie chcieli zabić, a jedynie zatrzymać uciekający pojazd.

Pełnomocnicy poszkodowanych mogą odwołać się od dzisiejszego wyroku. Matka zabitego Łukasza T. już zapowiedziała apelację.




Za: Czarny Sztandar

Dodaj do:

Wykop    Facebook    Deli.cio.us
 



^ do góry